Przez żołądek do serca – Moje kulinarne Walentynki

Podobne artykuły

2 komentarze

  1. Mała napisał(a):

    O matko, ale się napracowałaś 🙂 Pięknie to wszystko wyszło! A pomysł na domowe quritto super! Zrobię takie jutro na obiad

  2. Dorota napisał(a):

    Ja na walentynki tez robiłam ciasto Maxi Kinga, ale w wersji pieczonej!!! Wyszło obłędne i zniknęło w ciągu jednego dnia!!! Jak stwierdzili moi chłopcy: „super, hiper, mega słodkie”!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *